Pyt.110. Tam można kupić takie samo…taniej – znasz to?

Do napisania tego posta zainspirowała mnie niedawna rozmowa z moją znajomą, wykonującą kominy z włóczki.

Pomiędzy różnymi spostrzeżeniami z zakresu sprzedaży rękodzieła, ciasteczkami z czekoladą, pysznymi babeczkami z kremem i kieliszkami wina, najczęściej powtarzał się jeden temat…

…”Gocha, ale przecież można na allegro kupić taki sam, za 20 zł”.

Wtedy przypomniała mi się inna rozmowa, w której został poruszony podobny problem…

…”no nie wiem co z tym robić, czy to ma sens, przecież te tutaj są prawie identyczne, a zobacz ich cenę…

…masakra jakaś”…

Ano masakra. Myślę, że w dodatku jest to masakra brzmiąca znajomo…

kreska

Doskonale wiem, ilu rękodzielnikom ten problem spędza sen z powiek.

Mnie też spędzał przez bardzo, bardzo długo.

Muszę Ci się przyznać, że przejście ponad ten problem było jedną z najtrudniejszych rzeczy, które udało mi się osiągnąć do tej pory.

Najtrudniejszą i jednocześnie mocno wpływającą na to, jak wygląda moja strategia sprzedażowa dziś i jak bardzo różni się od tej, którą prowadziłam wtedy, gdy moja konkurencja przyprawiała mnie o bóle zębów.

Chcę Ci dzisiaj powiedzieć, że nie ma takiej sytuacji w przyrodzie, w której dwie osoby

sprzedają to samo!

Dlaczego?

kreska

Klient kupuje najpierw od Ciebie, jako twórcy rękodzieła, dopiero następnie kupuje Twój produkt handmade!

Zawsze będziesz się różnił od innego sprzedawcy rękodzieła, nawet jeśli sprzedajecie prawie to samo.

kreska

Zastanawiałam się, jaki dać Ci dzisiaj przykład, który zobrazuje to, co napisałam wyżej i pomoże mi przekonać Cię do tego, że powyższe twierdzenie jest słuszne.

I tak się zastanawiałam, aż w końcu znalazłam firmę, która będzie doskonałym przykładem!

Tą firmą jest PANDORA.

Uśmiechasz się, po prostu czuję to przez te kable światłowodowe.

Uśmiechasz się z niedowierzaniem 🙂 W sumie to też bym się uśmiechała, gdybym nie wiedziała tego, co wiem 😉

Ale po malutku, przeanalizujmy wspólnie wspomnianą PANDORĘ.

kreska

Firma ta, jak na pewno wiesz, sprzedaje zawieszki typu charms i przekładki, popularnie zwane „pandorkami”.

Istnieje od 1982 roku, a jej siedziba mieści się w Kopenhadze.

PANDORA ma swoje sklepy w ponad 90 państwach na całym świecie, jej obrót w roku 2014 wynosił 1,6 biliona Euro.

Głównym produktem PANDORY są wspomniane przekładki i charmsy, których ceny rozpoczynają się od ponad 100 zł za sztukę.

Sprawdziłam też fanpage PANDORY i muszę Ci powiedzieć, że bez dwój zdań, zrzesza on naprawdę spore grono fanów marki.

Tak, tak, wiem, część z nich pewnie została kupiona, lecz po komentarzach, fotografiach zadowolonych klientek, zapytaniach o produkty i po ilości osób zaangażowanych w aktywność firmy na profilu widać, że duża część subskrybentów to są prawdziwi klienci PANDORY.

kreska

Zastanów się teraz, ile osób oferuje prawie identyczne „pandorki”.

Ile jest na allegro i innych sklepach internetowych, prawie identycznych przekładek i charmsów, których cena nie przekracza 5 zł?

5zł!

Identyczne charmsy i identyczne przekładki!

A u PANDORY, ponad 100 zł za jedną, jedyną przekładkę!

…a to PANDORA zrobiła ponad półtora biliona Euro w ubiegłym roku…

kreska

Czy uważasz, że firma PANDORA odczuwa straty z tytułu tego, że na rynku można dostać tony podobnych przekładek, w dużo, dużo niższej cenie?

Sądzę, że nie, bo PANDORA wie, że ma swoją osobowość, to za tą osobowość płacą jej klienci. I płacą dużo, dużo więcej niż by mogli płacić, kupując w innym sklepie.

Myślę, że Twój niedowierzający uśmiech teraz kapkę zmalał 🙂

Pamiętam, jak i mój malał 🙂 Ale było to dla mnie doświadczenie, które zmieniło zupełnie to, jak postrzegam swój biznes handmade i jak podchodzę do sprzedaży mojej biżuterii sutaszowej.

kreska

Rozpisałam się dzisiaj, ale ten temat wciąż żywo tkwi w mojej głowie i budzi nadal niemałe emocje we mnie.

Mam nadzieję, że to, co napisałam w dzisiejszym poście, sprawi, że Ty również zaczniesz zupełnie inaczej postrzegać swoje rękodzielnicze przedsięwzięcie.

Na koniec, zastanów się jeszcze, ile jest takich firm jak PANDORA?

mTURKUSOWE

 

Stay tunned

2 odpowiedzi do “Pyt.110. Tam można kupić takie samo…taniej – znasz to?”

  1. Pierwszą podróbkę moich prac odkryłam w zeszłym roku.
    I chyba przesadnie się nie przejęłam. Bo dokładnie tak jak piszesz różnica jest. Dla mnie znacząca a jeśli klientowi to nie robi różnicy… to nie wiem czy ja chcę żeby był moim klientem.
    Bardziej zdegustowana poczułam się gdy podrabiająca, w tym roku, oglądając moje prace prosto w oczy rzuciła mi hasłem – o! ja też takie robię.
    Ech.
    Ale cóż można począć. 😉

  2. Mnie doprowadza do pasji umieszczanie na grupach fb zdjęć rzeczy robionych przez inne osoby i zapytania: „kto mi uszyje takie taniej?” „gdzie kupię taki materiał”. Nie podoba mi się umieszczanie zdjęć bez podania autora to żerowanie na jego pracy…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *