Pyt.119. Zastanawiasz się nad zmianą logo?

Chcesz zmienić nazwę marki?

A może jesteś startującym rękodzielnikiem – sprzedawcą, chcesz zacząć pokazywać światu swoje rękodzieła i zastanawiasz się nad nazwą swojej marki?

Dzisiejszy wpis jest zatem dla Ciebie.

Chciałam sama napisać Ci o tym, jak „ugryźć” ten temat, jednak pomyślałam, że świeższe spojrzenie będzie miał ktoś, kto właśnie zaczyna i stawia pierwsze kroki w rękodzielniczym biznesie.

Tym bardziej że, nie musiałam szukać daleko 🙂

Dzisiejszy wpis bowiem przygotowała dla Ciebie…moja osobista siostra 🙂

Może Cię zaskoczę, ale jeśli znasz moją markę PiLLow Design, znasz już Karolinę, bo to właśnie ona była pierwszą moją ślubną modelką <3

SLAJD1

Musisz wiedzieć, że Karolina ukończyła marketing i zarządzanie na Politechnice Lubelskiej (dokładnie to samo i na tej samej uczelni studiowałam ja 😉 ) i po studiach pracowała jako marketingowiec, współpracując jako specjalista od marketingu m.in. ze Stokrotką.

Gdy pół roku temu została mamą (robiąc ze mnie ciotkę najpiękniejszej Asi świata), pomiędzy karmieniami, spacerkami, obiadkami i innymi obowiązkami młodej mamy, postanowiła odkurzyć swoje dawne, rękodzielnicze przedsięwzięcie (brzmi znajomo?hmm?) i zrobić to od początku dobrze.

Ponieważ wiedziała, że nazwa i logo będzie bardzo silnie oddziaływało na Jej klientów, przeanalizowała dokładnie swój pomysł i stworzyła swoją markę biżuterii glam rock, nazywając ją „Shoot the Sparrow”.

Zobacz co o procesie tworzenia nazwy marki i logo, napisała dla Ciebie Karolina. Enjoy!

kreska

„Dlaczego warto dłużej zastanowić się nad nazwą swojej marki?”

Opowiem dziś o tym, jak powstała nazwa i logo mojej marki „Shoot the Sparrow” (w tłumaczeniu dosłownym „zastrzel wróbla” a w tłumaczeniu w kontekście marki – „zestrzel wróbla” lub „ustrzel okaz”).

Ta nieco przewrotna nazwa została poniekąd zainspirowana pseudonimem mojej przyjaciółki Moniki, którą nazwałam przekornie „wróblem” w czasach gdy pracowałyśmy razem w korporacji. Stało się tak, ponieważ Monika od początku bardzo wspierała mnie w rozwijaniu mojej pasji tworzenia, którą przelewałam na projekty biżuterii.

Ostatecznie postawiłam na frazę „Shoot the Sparrow”.

Wydawać by się mogło, że to dość dziwaczna, absurdalna wręcz nazwa, wcale niepasująca do działalności rękodzielniczej. Niektórzy powiedzą również, że to nazwa zbyt brutalna i szorstka.

Jednak ja uważam, że jest odpowiednia, a nawet najodpowiedniejsza.

Dlaczego?

Oto 5 powodów:

  • Po pierwsze, nazwa ta jest unikatowa i przewrotna, dzięki czemu zapadnie w pamięć szybciej i mocniej niż setna nazwa typu „Karolina handmade”.
  • Po drugie dobrze oddaje charakter biżuterii, którą wykonuję – oferuję bowiem biżuterię w stylu glam rock, wyrazistą i „mocną”.

 

shooththesparrow

 

  • Po trzecie unikalność nazwy zapewnia „zaklepanie” najlepszej nazwy domeny dla www (bez znaków typu myślnik, przedrostków, dodatków czy rozszerzeń innych niż .pl)
  • Po czwarte nazwa pozwoliła na utworzenie takiego znaku graficznego (wróbel na celowniku), który jednoznacznie i samoistnie kojarzy się z moją marką. W sposób szybki i prosty.
  • Po piąte – to dobra nazwa pod względem marketingowym, ciekawa i elastyczna, pozwalająca wykorzystać zwroty typu „ustrzel coś dla siebie”, „przesyłka pofrunęła do…”, „jedyny taki okaz” itp. w opisach produktów czy we wpisach w mediach społecznościowych.

To są najważniejsze powody, dla których poświęciłam sporo czasu na dokładne przeanalizowanie tego, w jaki sposób chcę przekazywać klientom charakter i najważniejsze cechy mojej marki.

Pozdrawiam serdecznie,
Karolina Mackiewicz
Shoot the Sparrow

1

kreska

 

Ja zaś, kończąc ten wpis, uśmiecham się szeroko, bo właśnie zdałam sobie sprawę z tego, że historia kołem się toczy…

…oto, całkiem przypadkiem, stałam się niedawno, tak jak Karola dla mnie kiedyś, pierwszą modelką Jej marki 😀 hahaha, taki wieczorny żarcik 😀

shootija

kreska

mTURKUSOWE

 

Stay tunned

3 odpowiedzi do “Pyt.119. Zastanawiasz się nad zmianą logo?”

  1. Dziewczyny kochane,jak to się dzieje,że kiedy tutaj zaglądam ,by zaczerpnąć z dobrej studni wody, posty są…jakby to ująć…? napisane do mnie? Wczoraj zastanawiałam się nad zmianą nazwy swojego bloga,by pasował do strony na Facebook… Muszę się z tym przespać;) Stronę Karoliny oczywiście odwiedziłam i polubiłam;)

  2. Dodałabym jeszcze jedną ważną kwestię: przy wyborze nazwy firmy, bloga, marki – pomyśl, a najlepiej powiedz głośno – jak to będzie brzmiało, gdy spróbujesz wymówić swoją nazwę podając komuś adres bloga, dyktując dane firmy w sklepie do faktury…
    Popełniłam ten błąd na początku swojej drogi, bo postawiłam na oryginalność – żeby nikt nie miał takiej nazwy. Yhmm, to nie był dobry pomysł. Język zaplątany w supeł i rumieniec skrępowania za każdym razem kiedy „reklamujesz swoją markę”, a ludzie pytają „coooo? przez dwa t i jeszcze h?” – to klasyczny strzał we własną stopę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *