Pyt.188. Jak walczyć ze słomianym zapałem?

Wspaniałe plany i start z impetem, czujesz ten ogień w dłoniach i sercu, pracujesz jak szalony….przez tydzień…

A potem…potem pojawia się „niechcemisie”, zapał się kończy, chęci do pracy również a zaraz za chęciami kończą się pomysły na to, jak dźwigać wymyślony przez siebie projekt z dnia na dzień.

Zatem kolejny tydzień ciągniesz to, co zacząłeś, aby nie było, że szybko się poddałeś, a następnie…projekt ląduje w tej szufladzie, której nigdy nie otwierasz, by się na niego przypadkiem nie natknąć i nie przypomnieć sobie jak miało być super…

kreska

Znasz to?

Sytuację, w której Twój zapał szybko się wypala, nazywa się „słomianym zapałem”, bo jak wiesz doskonale, słoma nie jest najlepszym materiałem do podtrzymywania ognia.

Prawdopodobnie mierzysz się z nią częściej przy realizowaniu celów długoterminowych, bo wymagają one wysiłku rozłożonego w czasie, wytrwałości w dążeniu i konsekwencji w pracy. A to wszystko często bez szybkich efektów.

Realizacja celów krótkoterminowych jest o wiele łatwiejsza, bo mniejsze jest w ich przypadku prawdopodobieństwo tego, że coś stanie Ci na przeszkodzie a efekt jest przez Ciebie obserwowany szybciej.

kreska

Zrealizowanie wyznaczonych celów zawsze pozytywnie wpływa na Twoją samoocenę

i pomaga Ci zwiększyć pewność siebie.

kreska

 

A przyznasz, że wysoka samoocena i pewność siebie przydają się w codziennej pracy rękodzielnika-sprzedawcy.

Dlatego też przygotowałam dla Ciebie listę sposobów na podtrzymywanie swojego wewnętrznego ognia.

kreska

  • Konsekwencja. Wielkie i szumne słowo, które łatwiej przeliterować niż wcielić w życie. To jak być konsekwentnym opisałam w odpowiedzi na Pyt.157.
  • Nawyki, czyli przyzwyczajenia. Zwykle mówiąc, że ktoś robi coś na autopilocie, masz na myśli raczej negatywną stronę takiego działania. Rzecz się ma inaczej, gdy na takim autopilocie codziennie podejmujesz określone działania, by dojść do wyznaczonego przez siebie, długoterminowego celu (tak, jak robię to ja, pisząc dla Ciebie ten blog. Oczywiście, posty nie wychodzą z mojej głowy na autopilocie, lecz codzienne otwieranie panelu administracyjnego strony oraz zapisywanie wszystkiego, co wyda mi się choć trochę interesujące, bez względu na to, gdzie jestem i co robię, już tak). Psychologowie mówią,  że nawyki są jak mięśnie, trzeba je regularnie ćwiczyć, by je wzmocnić. A można wzmocnić je tak bardzo, że przylgną do Ciebie jak druga skóra i będziesz wykonywał pewne czynności automatycznie – tak jak codziennie rano myjesz zęby. Na wyrobienie w sobie takiego nawyku potrzebujesz około 2 miesięcy.
  • Sygnał-nagroda-pragnienie. Oto recepta na wypracowanie każdego nawyku.
  • Sygnał to coś, co, skojarzy Ci się automatycznie z działaniem, które musisz podjąć. Dla przykładu codziennie piszę post na tym blogu, zatem pierwszą rzeczą, którą robię, zasiadając do komputera, jest otworzenie jego panelu administracyjnego, bez względu na to, czy zaplanowałam od razu przystąpić do pisania, czy mam zamiar napisać post za jakiś czas. Innym przykładem niech będą moje zumbo-treningi, na które chodzę 3x w tygodniu. Jeśli czuję, że mam dzień słabszy, czuję się gorzej, a pogoda jest marna i pojawia się w mojej głowie cichy głosik „nicsięniestaniejeślidziśodpuścisz”, włączam moją „zumbową” playlistę i dzięki temu, mój organizm od razu czuje przypływ ekscytacji zbliżającymi się zajęciami.
  • Nagroda jest szczególnie ważna na początku, gdy dany nawyk w sobie wyrabiasz. Wymyśl, jak możesz się nagrodzić za podjęte i ukończone zadanie i za każdym razem, gdy je ukończysz – daj sobie coś ekstra.
  • Pragnienie to taki napęd na przód Twojego działania. Mocne pragnienie osiągnięcia celu będzie ciągnęło Cię w Twoim działaniu do przodu.  W chwilach zwątpienia, przywołuj w myślach ten cel, pomyśl, jak będziesz się czuł, gdy go osiągniesz.

kreska

Jeśli nie wierzysz w to, że nawyki można wypracować, by stały się automatyczne, na koniec powiem Ci, że jest to naukowo dowiedzione.

Dzięki temu na przykład osoby chorujące na amnezję trafiają z pokoju do kuchni, nawet jeśli nie potrafią narysować rozkładu mieszkania (Charles Duhigg, „Siła nawyku”).

kreska

mTURKUSOWE

 

Stay tunned

 

2 odpowiedzi do “Pyt.188. Jak walczyć ze słomianym zapałem?”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *