Pyt.96. Dlaczego powinieneś się uśmiechać, sprzedając rękodzieło?

Zadam ci pytanie. Jak myślisz, w ilu procentach, za decyzję o zakupie Twojego rękodzieła, decydują emocje a w ilu rozsądek?

Ci, którzy mieli już okazję uczestniczyć w moim szkoleniu na temat procesu sprzedaży rękodzieła, wiedzą, jaka jest odpowiedź na to pytanie, bo zadaję je zawsze na początku kursu.

I bardzo żałuję, że nie mogę teraz bezpośrednio wysłuchać Twojej odpowiedzi na nie.

Myślę jednak, że będziesz zaskoczony, gdy napiszę, że o zakupie rękodzieła, klienci w ponad 90% decydują pod wpływem emocji.

Niektórzy nawet twierdzą, że jest to 100% decyzji zakupowych i jestem skłonna przychylić się do tej opinii.

Jak na pewno się domyślasz, każdy sprzedawca rękodzielnik, bezpośrednio decyduje o tym, czy dany klient zdecyduje się na zakup jego rękodzieła.

Dzieje się tak, ponieważ to on właśnie stwarza atmosferę, w której klient podejmuje decyzję o zakupie.

Swoją postawą, gestami, sposobem wypowiadania się, buduje nastrój, który bezpośrednio przekłada się na to, czy klient w towarzystwie danego rękodzielnika, będzie się czuł dobrze i swobodnie.

kreska

Klienci decydują się na zakup, jeśli czują się dobrze w danym miejscu.

Sprzedaje ten, kto potrafi stworzyć przyjemne i miłe warunki, bezpośrednio wpływające, na ich pozytywne odczucia.

Pozytywne odczucia zaś tworzą pozytywne emocje.

kreska

Najsilniej na pozytywne emocje klientów działa zaś uśmiech sprzedawcy.

Czy wiesz, że uśmiechu nie da się zignorować?!

Można nie odpowiedzieć na „dzień dobry”, absolutnie zignorować zapytanie „w czym mogę pomóc”, ale nie da się przejść obojętnie obok szeroko uśmiechniętej osoby.

Uśmiech jest jak ziewanie – ludzie się nim zarażają. Na uśmiechniętego sprzedawcę, zareagują uśmiechem.

Dzieje się tak dlatego, że klient natychmiast poczuje potrzebę odwzajemnienia uśmiechu sprzedawcy. Tym sposobem, jednym, odwzajemnionym uśmiechem, skrócisz naturalny dystans, jaki powstaje automatycznie pomiędzy klientem a sprzedawcą.

kreska

Przetestowałam to wiele razy i powiem Ci, ta zasada działa.

Najwyraźniej widziałam efekty tej zasady przy rozdawaniu ulotek podczas targów ślubnych.

Jeśli przyszła Panna Młoda, najpierw trafiła wzrokiem na moją uśmiechniętą buzię – nie było mowy o tym, by przeszła obok mnie, nie wziąwszy mojej ulotki.

Dodatkowo, w książce B.Tracy „Psychologia sprzedaży” przeczytałam również, że uśmiech ma znaczenie, nawet gdy prowadzisz rozmowę telefoniczną z klientem.

Jest to tak silny bodziec, że wyczuwa się go nawet wtedy, gdy nie ma kontaktu wzrokowego z rozmówcą.

kreska

Jest jednak jeden warunek.

Twój uśmiech powinien być SZCZERY!

Najpierw zadbaj więc o to, byś Ty sam był w dobrym nastroju, tak, aby Twój uśmiech był naturalny.

Sprzedawca wyszczerzony sztucznie będzie klientów mocno odstraszał, tego się więc wystrzegaj.

Jeśli Twój nastrój w dniu, w którym wiesz, że spotkasz się z klientami twarzą w twarz, jest kiepski, zrób coś, co Ci go poprawi.

Zafunduj sobie na przykład filiżankę gorącej czekolady. To zawsze działa.

🙂

A jak nie zadziała, to….

kreska

Więcej o procesie sprzedaży rękodzieła, przeczytasz tutaj.

mTURKUSOWE

 

Stay tunned

 

7 odpowiedzi do “Pyt.96. Dlaczego powinieneś się uśmiechać, sprzedając rękodzieło?”

  1. O tak, niemal zawsze to działa!
    Ale zdarzają się jednostki oporne, odporne i tak nieludzko nadąsane że nie przebijesz się – tylko czy takie jednostki pojawiają się w zasięgu wzroku rękodzielnika? troszkę wątpię ;))

  2. Uśmiech i wogóle pozytywne nastawienie jest ogromnie ważny w każdej branży, zwłaszcza w szeroko pojętym handlu. Wiem z doświadczenia, że działa cuda, bo klient czuje się już „od progu miło”, nastrój się udziela i chęć zakupu rośnie 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *